W zależności od tego, co chce sfinansować przedsiębiorca i na jaki rodzaj leasingu się decyduje, leasingodawca inaczej podchodzi do badania zdolności kredytowej firmy. Zwykle bardziej korzystny podatkowo leasing operacyjny pod kątem oceny zdolności kredytowej i wykazywanych dochodów może być mniej atrakcyjnym rozwiązaniem.

Leasing należy do najchętniej wybieranych przez przedsiębiorców form finansowania inwestycji. Z danych organizacji branżowych wynika, że w ten sposób nabywają oni co drugi nowy samochód, który użytkują w ramach działalności. Chętnie też finansują tak maszyny i urządzenia.

Przeczytaj: Cesja leasingu – na czym polega i czy warto z niej skorzystać?

(Nie)istotna zdolność kredytowa dla leasingu

W wielu przypadkach leasing może stanowić alternatywę dla kredytu firmowego. Jako że nie obciąża on zdolności kredytowej oraz zapewnia optymalizację podatkową, jest bardziej pożądanym przez przedsiębiorców rozwiązaniem. W przeciwieństwie do finansowania dłużnego skorzystają z niego również firmy z krótką historią na rynku albo niewystarczającą zdolnością kredytową.

Ta w procedurze ubiegania się o leasing również jest sprawdzana. W dużej mierze zależy to od wartości przedmiotu umowy oraz polityki danej instytucji.

Przy mniejszych zobowiązaniach firmy leasingowe nie zawsze gruntownie badają wydolność finansową przedsiębiorcy. Stosują tzw. uproszczoną ścieżkę, która często nie wymaga przedstawiania dokumentów finansowych.

Przy większych kwotach jest to regułą. Wtedy leasingodawca przeprowadza pełną procedurę, która obejmuje badanie zdolności kredytowej zwanej też leasingową. Generalnie chodzi o zdolność do wywiązywania się ze stałych zobowiązań w terminie i w określonym czasie.

Ponadto wiąże się to ze sprawdzaniem majątku firmy, badaniem jej obrotów i uzyskiwanych dochodów. Analizowane jest również zadłużenie i historia jego obsługi.

Przeczytaj: Pożyczka leasingowa – połączenie zalet kredytu bankowego i leasingu

leasing a zdolność

Leasing operacyjny a zdolność leasingowa

Jeśli instytucja finansowa uzna, że wnioskodawca będzie mieć problemy z regularną obsługą należności, odmówi przyznania leasingu albo zażąda większej wpłaty początkowej. Jednak na decyzję wpływać może również formuła leasingu.

Przypomnijmy, że z grubsza wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje leasingu: operacyjny i finansowy. Jak ma się to do zdolności kredytowej?

W leasingu operacyjnym przedmiot umowy do czasu ewentualnego wykupu pozostaje własnością leasingodawcy i to on dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Zatem dla przedsiębiorcy koszt stanowią: opłata wstępna, comiesięczny czynsz oraz inne wydatki związane z przedmiotem umowy (np. ubezpieczenie, serwis auta) w pełnej wysokości.

To wszystko w dużym stopniu pomniejsza dochód firmy, co może osłabić jej wydolność finansową. Zatem leasing operacyjny wypada mniej korzystnie.

Jednak z drugiej strony zadłużenie z tego tytułu co do zasady nie jest widoczne w BIK-u, co działa na korzyść przedsiębiorcy przy ubieganiu się np. o kredyt inwestycyjny.

Przeczytaj: Leasing a optymalizacja podatkowa – jak to działa?

Większa zdolność kredytowa przy leasingu finansowym

W ramach leasingu finansowego dzierżawiony przedmiot od razu uwzględniany jest w ewidencji środków trwałych firmy. Z tym że kosztem jest zarówno amortyzacja, jak i odsetkowa część raty.

W związku z tym, że amortyzacja stanowi koszt w ujęciu podatkowym, ale w praktyce nie jest wydatkiem, zwiększa dochodowość leasingobiorcy. W efekcie jego szacowany dochód jest większy, a to podnosi zdolność kredytową (leasingową). Zatem w tym aspekcie leasing finansowy wypada lepiej.

Przeczytaj: Leasing finansowy – co to jest i komu najbardziej się opłaca?

A co z pożyczką leasingową?

Bardzo przypomina ona leasing finansowy. Część odsetkowa czynszu stanowi dla przedsiębiorcy koszt uzyskania przychodu. Dodatkowo pozwala na dokonywanie odpisów amortyzacyjnych. Ostatecznie przekłada się to na wyższy dochód podmiotu starającego się o finansowanie.

Przeczytaj również:

Wynajem długoterminowy — wszystko co musisz wiedzieć + 7 najważniejszych korzyści

Leasing zwrotny – co to jest i dlaczego warto z niego skorzystać?